Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o ochronie zwierząt, której głównym celem jest rozwiązanie problemu psów trzymanych „na łańcuchu”. Nowelizacja wprowadza wprost zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi, przy zachowaniu wyjątków koniecznych ze względów praktycznych, weterynaryjnych i bezpieczeństwa. Ustawa określa także nowe wymagania dotyczące utrzymywania psów poza lokalem mieszkalnym, w tym w kojcach, oraz wprowadza obowiązek zapewnienia odpowiedniej budy.
Ratio legis nowelizacji polega na zastąpieniu nieefektywnego modelu kontroli prostszą zasadą: pies i kot nie mogą być trzymane na uwięzi. Ostateczny tekst ustawy, ustalony po rozpatrzeniu poprawek Senatu, koncentruje się na psach i kotach, natomiast dodatkowe obowiązki dotyczące kojców, ruchu poza kojcem i bud odnoszą się do psów utrzymywanych poza lokalem mieszkalnym.
Najważniejsza zmiana dotyczy nowego brzmienia art. 9 ust. 2 ustawy o chronię zwierząt. Przepis będzie stanowił, że zabrania się trzymania psów i kotów na uwięzi. Tym samym ustawodawca odchodzi od dotychczasowej konstrukcji, zgodnie z którą zakazane było trzymanie zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby, powodujący uszkodzenie ciała lub cierpienie albo niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Dotychczas przepis wskazywał również, że długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m.
Nowe rozwiązanie upraszcza ocenę zachowania właściciela albo opiekuna zwierzęcia i wzmacnia ochronę przed stałym ograniczaniem swobody ruchu. Z punktu widzenia praktyki kontroli nie będzie już konieczne wykazywanie, przez ile godzin w ciągu doby zwierzę pozostawało na uwięzi. Istotne będzie samo ustalenie, czy pies albo kot jest trzymany na uwięzi z naruszeniem nowego zakazu.
Zakaz nie będzie miał charakteru absolutnego, gdyż nie będzie on dotyczył prowadzenia psa lub kota na smyczy ani uwiązania zwierzęcia na czas transportu, udziału w wystawie, pokazie, konkursie, występie, treningu lub tresurze, a także na czas zabiegu lekarsko-weterynaryjnego, profilaktycznego lub pielęgnacyjnego. Dopuszczalne będzie również krótkotrwałe i incydentalne uwiązanie zwierzęcia, poza miejscem jego stałego bytowania, jeżeli nie powoduje naruszenia jego dobrostanu.
Szczególne znaczenie ma wyjątek bezpieczeństwa. Uwiązanie będzie dopuszczalne także wtedy, gdy jest niezbędne poza miejscem stałego bytowania zwierzęcia w celu zapobieżenia bezpośredniemu niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka albo innego zwierzęcia, bądź w celu zapobieżenia wyrządzeniu szkody. Warunkiem jest jednak to, aby zastosowanie innego środka nie było w danych okolicznościach możliwe.
Nowelizacja wprowadza osobne zasady dla psów utrzymywanych poza lokalem mieszkalnym. Co do zasady takiemu psu należy zapewnić stałe, swobodne poruszanie się na ogrodzonym terenie. Jeżeli zapewnienie swobodnego poruszania się po ogrodzonym terenie nie jest możliwe z powodu braku ogrodzenia albo ze względu na stwarzane przez psa niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka albo innego zwierzęcia, dopuszczalne będzie utrzymywanie psa w kojcu. Kojec musi mieć powierzchnię umożliwiającą psu swobodne poruszanie się i realizację naturalnych potrzeb, trwałą i stabilną konstrukcję oraz co najmniej dwa boki z prześwitami przepuszczającymi światło i zapewniającymi swobodny przepływ powietrza.
Odrębnie uregulowano psy pasterskie wykorzystywane w czasie sezonowego wypasu kulturowego oraz psy utrzymywane w schroniskach i w celach hodowlanych w zakładach podlegających rejestracji, jeżeli w takim zakładzie na rok kalendarzowy rodzą się więcej niż dwa mioty. W tych przypadkach nie stosuje się przepisów dotyczących swobodnego poruszania się poza lokalem mieszkalnym, kojców, ruchu poza kojcem, minimalnych warunków kojca oraz budy.
Ustawa ma wejść w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia. Okres dostosowawczy ma umożliwić właścicielom i opiekunom zmianę sposobu utrzymywania psów, wykonanie ogrodzenia, przygotowanie odpowiedniego kojca albo dostosowanie budy do nowych wymagań, bez rezygnacji z podstawowego celu regulacji, którym jest poprawa dobrostanu zwierząt.
Łukasz Giza, Adwokat